Zagrożenia związane z nieetycznym pozycjonowaniem

Stosując techniki manipulacyjne jesteśmy narażeni na karę ze strony wyszukiwarki. Najgorszą karą, jaką może zastosować wyszukiwarka jest całkowite wykluczenie strony z indeksu wyszukiwarki, czyli tak zwany ban. Oprócz bana wyszukiwarki stosują łagodniejsze kary, czyli różne filtry, które powodują, że strona spada w wynikach wyszukiwania na dalsze pozycje.

Ban

Ban jest to całkowite wykluczenie strony z indeksu wyszukiwarki. Strona nie będzie pojawiała się w wynikach wyszukiwania na żadne zapytanie. Najprostszym sposobem, aby przekonać się czy dana witryna dostała bana, jest zapytanie wyszukiwarki o liczbę zaindeksowanych podstron. W większości wyszukiwarek zapytanie takie ma postać:
site:www.nazwa-domeny.pl
W odpowiedzi wyszukiwarka wyświetla wszystkie zaindeksowane podstrony dla danej domeny. Jeśli strona dostała bana to oczywiście liczba zaindeksowanych podstron będzie wynosiła zero.

Należy pamiętać, że podobna sytuacja będzie miała miejsce w przypadku stron nowych, które jeszcze nie zdążyły zostać zaindeksowane. Czasem może minąć kilka tygodni od momentu zgłoszenia strony w wyszukiwarce do pierwszych odwiedzin robota wyszukiwarki.

Jeśli strona była już wcześniej w indeksie wyszukiwarki i nagle przestała się pojawiać należy domniemywać, że została zbanowana. Zbanowanie strony wiąże się dodatkowo z następującymi konsekwencjami:

  • brak zaindeksowanych podstron (site:www.nazwa-domeny.pl)
  • brak kopii witryny w wyszukiwarce (cache:www.nazwa-domeny.pl)
  • brak wyników na zapytanie o status domeny (info:www.nazwa-domeny.pl)
  • brak wartości PageRank

Do niedawna dostanie bana wiązało się również z brakiem aktywności robotów wyszukiwarki. Od jakiegoś czasu roboty wyszukiwarki Google odwiedzają nawet zbanowane strony, choć ich aktywność jest w takim przypadku obniżona.

Czy można się pozbyć bana ? – Otóż, jak się okazuje, większość wyszukiwarek daje taką możliwość. Przynajmniej teoretycznie. Aby pozbyć się bana należy przede wszystkim usunąć przyczynę następstwem, której na stronę została nałożona kara. Musimy w tym celu zdiagnozować, co zrobiliśmy źle, a następnie usunąć ze strony wszystkie nieetyczne sztuczki, które zostały zastosowane. Następnie należy wypełnić żądanie ponownego rozpatrzenia zgłoszenia (ang. Reinclusion Request). W przypadku wyszukiwarki Google robimy to poprzez stronę:
https://www.google.com/webmasters/tools/reconsideration

Należy liczyć się z tym, że rozpatrzenie wniosku, a tym bardziej przywrócenie strony do indeksu, to proces długi i niepewny. Wielu fachowców SEO od razu spisuje zbanowaną stronę na straty i więcej się nią nie zajmuje. Ci, którzy mają więcej samozaparcia i starają się o przywrócenie strony do indeksu, muszą liczyć się z kilkumiesięcznym oczekiwaniem.

Filtry

Filtry stanowią łagodniejszą formę kary, jaką stosują wyszukiwarki za nieetyczne pozycjonowanie. Filtry nakładane są automatycznie na stronę WWW i również automatycznie są zdejmowane. Najczęstszą przyczyną, dla której zostaje nałożony filtr jest nagłe pojawienie się dużej liczby linków przychodzących, które zostały uznane za sztucznie wygenerowane przez osobę pozycjonującą.

Istnieje kilka rodzajów filtrów. Najczęściej spotykanymi filtrami są filtry na dane hasło. Powodują one, że strona nie pojawia się w wynikach wyszukiwania na zadaną frazę lub pojawia się dużo niżej, niż pojawiała się wcześniej, przed nałożeniem filtra.

Innym rodzajem filtra jest filtr na linki. Filtr na linki charakteryzuje się tym, że linki wskazujące na naszą witrynę mają niepełną moc. Skutkiem tego, pozycjonowana strona spada w wynikach wyszukiwania. Efekty działania filtru nie są nieodwracalne – po pewnym czasie odnośniki, które prowadzą do naszej strony nabierają rzeczywistej mocy i sytuacja wraca do normy.

Najbardziej znanym filtrem jest Sandbox (ang. Sandbox – piaskownica). Termin ten jest terminem nieoficjalnym, wymyślonym przez środowisko pozycjonerów. Sandbox jest niczym innym jak filtrem na linki dla danej domeny. Chodzi o to, że jeżeli w krótkim czasie pojawi się duża liczba linków wskazujących na daną stronę (zazwyczaj z takim samym opisem), to są one umieszczane w wirtualnej piaskownicy, gdzie ich wartość tymczasowo nie jest uwzględniana. Okres spędzony w piaskownicy trwa zazwyczaj kilka miesięcy, jeżeli linki po tym okresie są nadal dostępne to zaczynają nabierać mocy. W ten sposób wyszukiwarki chcą wyeliminować wpływ linków pozyskiwanych z różnego rodzaju systemów wymiany linków. W systemach takich liczba stron w nich uczestniczących zmienia się dość często, a linki nie są trwałe i podlegają ciągłej rotacji, więc najczęściej znikają po paru miesiącach.

Aby sprawdzić czy rzeczywiście zostaliśmy ukarani jakimś filtrem można wpisać w wyszukiwarkę, jako zapytanie, nazwę domeny, którą chcemy zbadać. Na tak zadane pytanie strona główna domeny powinna pojawić się na pierwszym miejscu w wynikach wyszukiwania. Jeśli strony nie ma w pierwszej dziesiątce wyników, a zamiast tego pojawiają się np. wpisy w katalogach lub forach internetowych, to można być niemal pewnym, że witryna została ukarana jakiegoś rodzaju filtrem.

Aby pomóc w zdiagnozowaniu czy rzeczywiście strona dostała karę, czy po prostu straciła pozycję w wyszukiwarce na rzecz konkurencyjnych stron można posłużyć się diagramem:

Diagram